Piatek 28

I znowu nie przepis. Pracuję intensywnie od wielu dni. I nawet mi to odpowiada. Zaniedbuję przez to inne sprawy takie jak Gympoint czy działka. Postaram sie nadrobić. Lato definitywnie sie kończy. Jesien jeszcze ujdzie, ale zima brrrrr.  Jutro koncert w  filharmonii. Wreszcie po tygodniu ślęczenia przy komputerze i zmagania się z przeziębieniem wyjdę z domu. Nie wiem czy to dobry pomysł z tym blogiem. Ci co często zaglądają na moją stronę będą wiedzieli co u mnie słychać. Postaram sie nie pisać rzeczy smutnych, choć są moim udziałem każdego dnia. No i postaram sie przeplatać te wynurzenia przepisami.

M

Zapraszam do komentowania!

*

.